Tłumacze nie lubią neologizmów, tłumacząc dany tekst mogą je omijać, najczęściej zupełniej ignorując. Jest to strategia zdecydowanie nieprofesjonalna. Jest to jedna z koncepcji przekładu, będąca przybliżeniem adaptacji, jednak używać jej można przede wszystkim w streszczeniach. Drugim bardzo często stosowanym zabiegiem jest pozostawienie neologizmów w tekście w języku oryginalnym. Zabieg ten ma sens wtedy, kiedy tłumacz uzna, że tłumaczenie danego słowa nie będzie miało wpływu na wartość tłumaczenia. Jednak strategia tego typu musi być używana rozważnie, często neologizmy stanowią element języka danego pisarza, dlatego w tłumaczeniach literackich obranie odpowiedniej strategii tłumaczenia neologizmów jest jednym z priorytetowych zadań jakie ciążą na tłumaczu literackim. Trzecią i najbardziej wymagającą strategią jest zastąpienie neologizmów w język oryginalnym, neologizmami o podobnymi komunikacie językowym, które są elementem języka docelowego. Jest to zadanie wymagające solidnego warsztatu pracy tłumacza.
Profesjonalne biuro tłumaczeń inwestuje w najlepszą kadrę tłumaczy specjalistów. Każdy z nich posiada własny warsztat, metodykę pracy oraz wykształcenie. Nie można jednak generalizować umiejętności i wykształcenia. Tłumaczenia będąc specyficznym aktem komunikacyjnym współtworzą nową semantyczną warstwę języka, ich osobliwość stanowi dla każdego tajemnicę, którą odkrywa nieprzerwanie przez cały okres swojej zawodowej działalności.























